Home

Advertisement

Customize

Nov. 15th, 2008

Sweet Home Alabama

Już połowa listopada. Jakby nie patrząc minęły 2,5 miesiące szkoły, a momentami wydaje mi się jakbym już przynajmniej z pół roku chodziła do niej. Na początku było dość dziwnie, teraz się unormowało, ale i tak jest mi jakoś dziwnie, mało komfortowo. Jestem w klasie z 28 zachłannymi do bólu osobami, ale halo to liceum? Dlaczego tu nie ma normalnych osób? Tylko każdy chce być najlepszy, i każdy się pyta jak ja to robię, ale znów halo ja nie chce być najlepsza...
Chyba trochę zawiodła mnie moja klasa. Myślałam, że znajdę osobę o podobnym charakterze, a narazie to już nerwowo nie wytrzymuję z Gabi wymysłami. Może to ja jestem niecierpliwa? Albo tak bardzo mnie irytują rzeczy? No cóż...
Muszę powiedzieć, że zmienił mi się trochę styl ubierania, jakby codziennie staram się coś innego w pewnym sensie nowego ubierać, staram się łączyć w inny sposób i wykorzystywać chustki, biżuterie etc.
Hm... jedna sprawa czasami jak idę przez hall to spotykam zakręty przeszłości. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś się mogło mieć z kimś coś wspólnego ;D:D
Nauczyciele. Jedni lepsi drudzy gorsi. Zero reguły.
I jakieś mam takie dziwne odczucia. Kochamy nasze fantazje, dopóki są w granicach normalności, ale cóż nasze fantazje są tak niepoprawne, że aż trudno stwierdzić, czy można je oceniać i ograniczać.
A nauka? Nie jest tak źle jakby się wydawało, ale nie wierzcie że liceum to bułka z masłem, bo może on okazać się bardzo tłusta i ogromna do zjedzenia, przerastająca nasze pragnienia i oczekiwania ;)

Sep. 13th, 2008

XXX

Piszę ten post tylko dlatego, żebym za parę miesięcy lat czy dni mogła się potwornie roześmiać.
Byłam dzisiaj na rajdzie było świetnie ale okropnie nas gonili;/ Ale ok pod koniec siedzieliśmy sobie na wale fortu i kurde kurde kurde przez godzinę myślałam tylko o jednej rzeczy, marzyłam myślałam tylko o jednym ;D...

Kolejny post już wkrótce, przecież muszę poużalać się nad nową klasą ;)

Aug. 27th, 2008

Aww....

Tak siedzę sobie i myślę, ile rzeczy może mnie jeszcze czekać.
Na przykład rok temu, mniej więcej w tym samym czasie co teraz, rozmyślałam o trzeciej klasie, że test, wiecej nauki itp. I teraz patrząc wstecz myślę ile się zmieniło, ile wydarzyło się niespodziewanych rzeczy. Jak wiele doświadczeń zdobyłam i ile osiągnęłam. Ale wtedy szłam pewna siebie, nie obawiałam się niczego. Wydawało mi się, że mam dużo siły, owszem miałam jej sporo, ale jednak ten rok zmienił mnie. Balansowałam na granicach: z jednej strony ciężko przykładałam się do nauki, z drugiej upajałam się lenistwem; potrafiłam komuś zaufać, a do niektórych się bezgranicznie dystansowałam; raz kochałam czerń, raz przyzdabiałam się od stóp do głów w kolory etc..
I wiem, że moje życie kręciło się wokół mnie, byłam w środku uwagi własnej siebie, a zarówno odbiegałam od pewnych rzeczy jakbym była kimś innym. Zaskakujące jest jak wiele potrafimy wyobraźić sobie, jak wiele możemy znieść, jak wiele jesteśmy wstanie poświęcić się, a później zapominamy, nie wiemy już o co chodzi.
Gimnazjum było jak swobodne spadanie, nigdy nie wiedziałeś co cię czeka, czym Cię zaskoczy, ale mimo wszystko znałeś koniec, wiedziałeś, że kiedyś upadniesz, tylko kwestia kiedy?
Nie wiem czy chcę od nowa zaczynać grę. Liceum jest jak... krauzela, która kręci się zawrotnym tempem, momentami chciałbyś wysiąść, masz dość mdłości i zawrotów głowy, ale mimo wszystko siedzisz dalej, bo kochasz to uczucie, kochasz bycie młodym i głupim.
Znam tysiące powodów, dla których nie chciałabym zaczynać nowej gry, zaczynać wszystkiego od nowa, po prostu zwyczajnie poddać się... ale wiecie co- kocham planszę do gry.

Aug. 9th, 2008

I'm hooked on....

A więc wakacje mijają i to bardzo szybko, może nie jakoś ekstremalnie szybko, ale szybko.
Zostały jeszcze jakieś trzy tygodnie. W sumie cieszę się, że zacznie sie szkoła, nie dlatego że chcę sie iść uczyć, ale dlatego że w roku szkolnym dbam o siebie, i mam zawsze grafik zajęty od rana do wieczora, ale zapewne szybko mi się to znudzi.
Na początku nie przeszkadzało mi że w klasie będzie około 23 dziewczyn, ale teraz troche mnie to zaczyna irytować. Bo do jasnej cholery to dziewczyny zawsze się kłócą, obgadują itp, więc głupio, fajnie było w gimnazjum jak było 15/15 i było naprawdę ok.
Ogólnie moje wakację przebiegają pod hasłami: spanieee, tenis, i chirurdzy, to są rzeczy która zagościły na stałe w sierpniowym odpoczynku. I szczerze bardzo mi to służy, bo czuję się naprawdę zrelaksowana, idąc na miasto rozpuszczam włosy zakładam duże okulary i nikt mnie nie rozpoznaje, kocham takie życie ;D co prawda bardzo rzadko można mnie teraz na nim ujrzeć, bo korzystam z uroków mojego domku ;)
bo czy jest coś milszego huśtać się na huśtawce w ogródku, pospacerować na boso po trawce i dojść na koc żeby się wylegiwać o 20 wieczorem wtedy jest już tak fajnie chłodno, a ty pod milusim kocykiem ;) mm... to lubię ;)
W najbliższych dniach planuję wyjazd do wrocławia na zakupy ;) Mam zamiar kupić sobie jakąś cieplutka bluzę lub sweterek rozpinany ;)
Od dłuższego już czasu chodzą mi po głowie mokasyny, takie w panterke, może uda mi się znaleźć zdjęcie

http://greysanatomy.gr.funpic.de/gallery/albums/S1/AV1x02/013.png

mały ale może dojrzycie ;) przydałyby się takie na jesień do klasycznych jeansów ;)
Ostatnio spodobały mi się buty Kamilii i może coś w podbnym stylu znajdę, ale to już typowo na późną jesień.
Mam nadzieję, że wrzesień będzie ciepły, że będzie można nosić bluzeczki ze sweterkiem i letnimi butami,
cóż czas pokaże, jaka będzie pogoda, czy i w tym roku zawita nasza polska, złota jesień? ;] Mam nadzieję, ze tak, bo jesień to chyba moja ulubiona pora roku, ze wzgledu na pastelowe i brązowe kolory ubrań, znudziła mi się ta fala neonów, czas odpocząć.
Ciao ;*

Jul. 30th, 2008

Dama XXI wieku

Powinna...:

*niezależnie od sytuacji zachowywać się kulturalnie i grzecznie
*nienagannie się ubierać
*jej fryzura i makijaż powinny oczarowywać
*depilacja i koronkowa bielizna to podstawa!
*zdolność dyplomacji i umiejętność ciętego języka zawsze się przydadzą
*dbać o siebie
*mimo częstych wybryków zachować dobre imię
*zaprojektować własną linię ubrań
*i wiedzieć kto w tym roku przeholował z botoxem

Bo to chyba najważniejsze rzeczy jakie młoda kobitka powinna znać. A i nie zapomnijcie o srebrnej komórce i pomidorowej pomadce Chanel.
Jak szaleć to z klasą.

Jul. 23rd, 2008

Passion & Dreams

Have you ever had dreams which you know will never happen?
One of mine is talking with perfect english accent, you know, it is impossible, because I live in a such a dull country like Poland, it tells everything.
Okay maybe I am a little bit of pessimist, but it really makes me cry when I listen to Keira's interview and the only thing you can dream about is look like her and talk like her, gosh can you believe she was diagnosed with dyslexia years ago!
Recently I've seen a spot with her new film (written by her mother) called 'The edge of love'. She's got a really good taste with choosing films to play. Pride&Prejudice, Atonement, and now The Edge of love (but I am not exactly sure about The Pirates.... she doesn't look there too good- of course it is just my opinion) but the point is she likes retro style!
She also looks great in a typical hairdress form 20's, I'd love to at least once! have a hair like she has, hm... big red lips, and beautiful voice, huh? Did you hear her singing? So right now you've got the chance man.
Really impressed, this is a really funny thing just a trailer can make you feel great, cause usually they make you hungry ;D;)

So yeah from an accent to Keira.

Oh... the dream of speaking with accent born when I started learning English.
But there is one fact, from time to time (let's be honest once in a blue moon...) I try to talk with accent, it is hard but able to do, but it sounds hopelessly, so it is just a training ;)
I'd love to go to English's village and just listen to all those people talking, and then try to think that way, you know what I mean, just try to think like a person, who just talks in English, who is la rue du monde, cause she is english, I know it is really crazy, but it helps, really helps.

It was some kind of good idea to write in English, and a funny thing I did not think about grammar! And I think I should do it more frequently, but to be honest sometimes I know how to say the world(her I did not know to write pronounce) so I hope it will improve my writing.
And maybe expand my world knowledge :]
Let's see. and will gonna check it ;)
 
Yours, X

Jul. 19th, 2008

Szprotka

Hm... i skończyłam wczoraj 16 lat to już tak poważnie brzmi ;D w SP na lekcji przyrody nauczycielka powiedziała nam, że każdy dzień przeżyty, to jeden dzień bliżej śmierci, więc mi już chyba niewiele pozostało jak szesnaście lat minęło :D?
Wakacje... staram się nie przejmować, że tak szybko lecą, ale próbować cieszyć się tym, co jeszcze mnie czeka, chodź zapewne niewiele się zdarzy, ale zawsze nadzieja zostaje, już raczej wiem, że nie przeżyję rzymskich wakacji, ani nie poopalam się w Hiszpani, ale halo ;D mam Nyską Riwiere to brzmi jak jeden z najsławniejszych światowycj kurortów więc głowa do góry ;]
Są jeszcze ferie zimowe i mam nadzieję, że wyrusze na weekend w Alpy ;)
Przez ten wolny czas okropnie sie zapuściłam ;| moja waga niepokojąco rośnie a ja i tak jem jem i jem, wiec cóż, ale jedyne co mnie pociesza to że jak wróce do szkoły to schudnę bo już nie będzie takiego luzu, ale jest plus wakacji nie mam worków pod oczami i zawsze paznokcie w nienagannym stanie ;D:))
Jednak wakacje są fajne ;D (wiem wiem)
Aaa i ostatnio się wciągnełam w czytanie plotkary, więc jedno z postanowień się spełnia, ale co z innymi?
Tylko jest jeden problem, ja juz nie pamiętam jak one brzmiały ;D:D:D:D:D
I cóż więcej tu pisać?

Nie zapomnijcie o mnie, ja tu na pewno wrócę ;*
xoxo Jola

Jul. 5th, 2008

Noce i dnie

Droga redakcjo,
Ach moje życie nabrało tempa, większość rzeczy się zmienia, ale zostaje za dużo starych niepotrzebnych. Odeszło w dal gimnazjum, pojawia się upragnione(?) liceum, z idealna(?) klasą i kreatywnymi(?) ludźmi. Ale to wszystko to czyste złudzenie, nic nie jest piękne, sam fakt małej liczby płci męskiej zniechęca mnie. Wszyscy tak entuzjastycznie podchodzą do nowej szkoły, od razu spotkania, zapisywanie się do klas, ale ja nie chcę, nie chcę zostać w gimnazjum ani pójść do liceum. Portal skraca moje wakacje, już teraz myślę, jaka będzie klasa itp i widzę te osoby, a miało być inaczej, miał być 2miesięczna tajemnica, miała wyobraźnia ponieść wodze, ale wszystko jak czar prysnęło...
Przerażające są myśli o liceum. Większość dziewczyn jest tak typowo "masowo" ubrana, nie mówię że ja jakoś szczególnie się ubieram, ale nie zauważyłam tej bratniej-ubraniowo duszy, może to kwestia również, że się za bardzo nie przyglądałam, ale zapewne liceum a przynajmniej pierwsza klasa to będzie jedna wielka plejada rurek, adidasów z nike i plastikowych ozdób.

A własnie wtedy zapalił się we mnie płomyk własnego stylu, który zapewne szybko zgaśnie, bo tylko życzliwa Kamila była cierpliwa dla moich eksperymentów i przeszukiwania przeróżnych rzeczy na alegro ;]

A teraz zasłuchałam się w starych piosenkach ;))
Miło tak nakarmić uszy inną, polska muzyką, różna i ciekawszą od tych oklepanych hitów z vivy...

```Jola

Jun. 18th, 2008

Witam, witam

Dość długo nie zaglądałam, i czuję niedosyt, wiele się zdarzyło od mojego skręcania nogi. Posiedziałam dwa tygodnie w domu, wynudziłam się i wróciłam do szkoły. Ominęła mnie kłótnia pani G z panią M ;D i wiele ciekawych rzeczy, ale cóż tak już Jola ma. Następnie wiekszość naszej elity (;D) wyjechała do Chorwacji, ale Jola niezbyt się nudziła w tym czasie ;P. Przejdźmy do upragnionego tematu: komers.
Była sukienka, były buty na obcasie i ... była zabawa ;D było naprawdę genialnie, chociaż niewiele osób było z mojej klasy;P
A teraz zbliża sie koniec roku, średnia taka sobie (;P), aaaa a za test 96 punktów, wiec nie jest źle. Ach wakacje... moje plany:
*codziennie porządnie się wyspać
*zawzięcie i z pełną energią grać w tenisa
*często jeździć na rowerze
*regularnie nawilżać moje ciało^^ (zero zbędnego opalania)
*przeczytać plotkarę i parę wciągających kryminałów
*chodzić na basen i jezioro
*kupić sobie soczewkę ;P
*ach nie przejmować się że wakacje są takie krótkie ;D
*kupić sobie ładne ciuchy ;D(to powinno być na pierwszym miejscu)

Moja lista nie jest kompletna, ale to rzeczy które mi teraz przyszły na myśl, jeśli przypomnę sobie coś wiecej...
XOXO

May. 8th, 2008

A fashion bag or joint capsule?

Lubię torebki, kolorowe czy czarne chciałabym mieć ich dużo, a marzeniem taka śliczna z Chanel, jednak na ogół to w sklepie wydaje mi się, że to nie jest jeszcze ta, jaką bym chciała. I rzadko kupuję, Ale zdecydowanie nie lubię ich niszczyć, ale ostatnio rozerwałam sobie jedną... jednak nie taka materiałową, ani skórzaną, rozerwałam taką z tkanki miękkiej- a dokładniej skręciłam staw skokowy prawy.
I w tym momencie wszystkie moje plany legły w gruzach.
Czwartek dość nudny dzień. Rano maraton z Dr House'm, później przyszli goście, i niezbyt ciekawie spędziłam dzień.
Piątek rano maja przywiozła mi moje nowe buty, później postanowiłam pojechać na zakupy i kupiłam sobie spodnie i bluzki na w-f czy tenis, bo przecież ja lubię wysiłek fizyczny i miałam zamiar go w następnych dniach uprawiać. Pojechałam na rowery, 18km czyli nie tak dużo i jak wróciłam, to postanowiłam zagrać w badmintona (na ogół tak robię, gdy wracam z rowerów to gram z tatą, więc i teraz też musiałam) i nagle Jola wyskakuje do woleja i trach czuje jak jej coś przeskoczyło i kładzie się na trawę, dobry humor i dramaturgia jej nie opuszczają ;D, no i podnosi się, może stanąć na nogę- dobry znak nie ma złamania, siada na krzesło opuchlizna wielkości hm... cytryny ;D? No i Jola pojechała do szpitala założyli piękny gips z bandażem i od piątku Jola ani razu nie wyszła poza teren swojej rezydencji. Miała jutro iść do lekarza, ale żyjemy w Polsce i dopiero możliwe jest to we wtorek, więc wolne się przedłuża, i Jola będzie miała dużo zaległości. A na domiar złego, w minioną niedzielę, miałam jechać do Wrocławia, o czym dowiedziałam się z nogą już w opatrunku. Na ten weekend też nie pojadę, żywię nadzieję, że może na następny, o ile już mi to dziadostwo ściągną. Gdyż weekend Bożego Ciała maja wyjeżdża do Wiednia a tata jak tata na zakupy na pewno nie pojedzie ze mną sam ;D Ale i są plusy, przewiduję zwolnienie do końca roku z w-f. I plus jedyny to że teraz siedzę w domu, ale za dużo mnie omija więc nie wiem czy to można zaliczyć do plusa :D.
Chyba już wystarczająco ponarzekałam, chociaż mogłabym o wiele więcej ;D ale ostatnio zrobiłam sobie parę postanowień, które mam zamiar wcielić w życie od września czy sierpnia. Ale o tym może kiedy indziej ;)
XOXO (ha ;P) ;*

Apr. 30th, 2008

When the rain falls down

Budzimy się, wstajemy, żyjemy i przychodzi chwila kiedy nienaganny plan zaczyna się psuć.
Nagle wieczorem odwracamy się plecami do całego świata, kładziemy się na łóżko....
bezczynie wpatrujemy się w sufit....
przychodzi myśl, powróćmy do planu
Wstańmy zjedźmy kolację, ale czy tak naprawdę chcemy?
Po co podnieść się z łóżka, przeżyjmy ten dzień inaczej
Bo jaki jest jest naprawiana błędów, jeśli i tak kolejne popełnimy
Więc chyba lepiej zostać już w łóżku nie dbać o nic, i zasnąć, rano się obudzić,.....
i zacząć nienaganny plan od nowa.

Apr. 16th, 2008

Shalalaaa...

Test. To chyba jedyna rzecz, która siedzi teraz w mojej głowie, dopiero teraz doceniłam fakt, że nie piszę części ścisłej, mogę (?) się "skupić" na części humanistycznej.... ale jak i tak nic nie pamiętam w historii :( więc to chyba obojętne.
Nadszedł czas składania podań, i mogę powiedzieć, że już ostatecznie się zdecydowałam: carolinum, klasa medyczna, czyż to nie brzmi wspaniale ;)), tak wiem! W sobotę do naszego wspaniałego miasta wojewódzkiego się udaję, aby odebrać laureata. Hm.. wspaniale ;]
Mamy w szkole szafki ;D i miło ;))
Ze zniecierpliwieniem czekam aż mi sprowadzą moje vansy, a dokładniej slip-on'y :D i będę wisienką xD chociaż ostatnio zobaczyłam inne też fajne ale nie było mojego rozmiaru więc nie żałuję ;P;D Nie ma to jak planować kolejne buty jakie kupię, ale to cała Ja xD
Ach... tylko ten test a życie będzie takie piękne, no z wyjątkiem historii xD i paru innych sprawdzianów jeszcze....
Cya :**

Apr. 1st, 2008

and Take it easy...

Dawno nie pisałam, a dość dużo się wydarzyło... Święta miło i szybko minęły, a następnie konkurs z chemii... i właśnie dzisiaj dowiedziałam się (w prima aprilis), że jestem laureatem :) A więc tylko humanistyczny test został i kolejny etap z Golden Owl zaraz dzień po teście (hm.. którego nie piszę ;D)). Więc jednak warto było nie iść do Carolinum na dni otwarte, ale za to dzisiaj Rolnik i miło było samemu się po szkole oprowadzać, gdyż my same musimy zobaczyć ile luster jest w łazienkach ;D:))
Ogólnie, to ostatnio byłam na zakupach i jak zwykle szybko wydaję pieniądze... jak to Jola ;)
200p w liceum taka piękna wizja... ;) Ale jak sobie pomyślę, ile przeróżnych egzaminów mnie będzie czekać na studiach i ile będzie nieprzespanych nocy.. ach ;) Ale kto by się przejmował. Jak już wcześniej mówiłam jestem uzależniona od medycznych seriali i dzisiaj zaczyna się nowy na Polsacie 1300 gram- serial o neurochirurgach o 23:15 (i godzina w tym wszystkim najgorsza, ale cóż to polityka Polsatu wolą jakieś cyrki dawać a nie prawdziwe z krwi i kości seriale, które mają setki nagród... :() Mam nadzieję, że jakoś uda mi się go obejrzeć, ale oczywiście muszę wspomnieć, że nie dowiedziałabym sie o tym, gdyby nie kochana Kamila, która mnie o nim poinformowała :*:)
Cya ;*

Mar. 15th, 2008

Relax

Moja wizja 47p się potwierdziła. Konkurs angielskiego za sobą, cześć pisemna nie była powalająco trudno, ale przy paru sie wahałam. Przeszłam do ustnej i nawet się nie zacięłam ;D I na tym się skończyło, utrzymuję że byłam 16 ;D <lol>
Ach... przeć a nie trzeć a ja chce lekarzem zostać :)):D a czy to ważne kobieta i tak będzie z bólu umierać i czy będzie zwracać uwagę, co do niej gadam? Oczywiście, że tak ;D:)) ale kto powiedział, że ja chce być ginekologiem? Ja? niee... przecież to takie blee, ja wolę mózg xD
3dni szkoły i święta, teoretycznie, gdyż w czwartek i piątek muszę iść do prywatnej szkoły, a w pozostałe dni CHEMIA.
Ależ co tam, raz się żyje ;]
Po konkursie mam zamiar solidnie przyłożyć się do powtarzania do testu. Bo przestałam żyć nadzieją, że będą laureatem :)
Dzisiaj zdobyłam się na niewyobrażalny czyn, wstałam o 9! Wiem, trzeba to w kalendarzu zapisać, bo u mnie to nie często się zdarza.
Wstałam i pojechałam z mamą na targ. Obeszłam go w 15min, bo kompletnie mi się nic nie podobało. Więc poszłam na miasto i nawet trafiłam na fajny płaszczyk. Miło, ale i tak Bielany lepsze...
Ach mam aparat na zębach, i jakoś dziwnie, znaczy już się przyzwyczaiłam, ale i tak dziwnie. Mimo faktu, że mnie Michał 10razy zapewniał, iż do twarzy mi z nim, ale i tak dziwnie.
Ostatnio dowiedziałam się, że Angelinę Jolie przypominam ;D:)) Miło... xD
A tak nawiasem czyż nie jestem cudna, ach pomyłka czyż ona nie jest cudna? :))
Mm... ciao :*

Mar. 6th, 2008

Paroles, paroles...

Jakby już po teście próbnym, na dzień dzisiejszy 47p ale w moim przypadku wszystko może się zmienić ;D:))
Konkurs z angielskiego 56/61, ale i tak jakiś debil mi sprawdzał i nie zaliczył 3 punktów, ale dobrze, że nasz kochany anglista sprawdził jeszcze raz prace ach..!
Chyba czas wewnętrznego przekonania, że nieustannie pokutowałam minął... znaczy jego ciemna faza minęła, teraz jakby świat piękniejszy ;D:)) Oprócz faktu, że mam masę zadania na następny tydzień, ale co tam już zaczęłam przekładać sobie parę rzeczy, żeby oddać czy napisać po konkursach, bo mimo tego że idę na konkurs z chemii, ja w dalszym ciągu nie umiem tej chemii, a przydałoby się trochę postarać^^
Mój plan wybiega już poza marzec a nawet dzisiaj do 1 kwietnia, a tu dopiero 6 marca. Yeah za dwa dni dzień kobiet, miły dzień w roku :)
Następnie dość tough tydzień, pół tygodnia, święta (w ciągu których dwa razy idę na angielski napisać FCE próbny ;)), a zaraz po świętach chemia i jakby można trochę zwolnić :) Nie ma co ominą mnie dni otwarte w szkole, do której planuję pójść, ale mam nadzieję, że chociaż to się opłaci....;))
Wiosna! Ale -3 stopnie rano... ale i tak miło jest, kiedy rano się budzisz a tu przez szparki w roletach przebija się słońce, przechodzi przez firankę, i zatrzymuje się na twojej ścianie i to tak ładnie wyglada... ach ;))
Tym optymistycznym akcentem, zakończę mojego dzisiejszego posta, ha!

Feb. 28th, 2008

Forget me not

A więc ferie poszły w niepamięć, już czwartek piątek i weekend ;) czyż życie nie jest piękne? Oczywiście, nie jest ;D
Coś mi się w głowie pozmieniało i zmieniła się ideologia myślenia, wraz ze zdecydowaniem się kim chce być, przestałam się przejmować sprawdzianami i nagle stres mnie opuścił :D śmieszne, co nie? Ale taka prawda ogólnie nagle do wszystkiego zaczęłam przywiązywać mniejszą wagę, spr z fizyki owszem poczytałam, ale raczej postawiłam, żeby to rozumieć i umieć zadania zrobić, konkurs z angielskiego- pierwszy raz idąc na konkurs nie czułam że mi się podłoga kręci ;D (taka przenośnia:D^^), a jutro próbny test, a ja zadowolona planuję żeby pojechać dzisiaj na zakupy zamiast coś powtórzyć ;);D
Ogólnie rzecz biorąc, wiosna, chociaż troszkę niebo zachmurzone teraz :)
Jak już wspomniałam jutro test próbny, w następnym tygodniu tablo będzie (chyba) a ja w dalszym ciągu nie wiem w co się ubiorę :D
jakiś konkurs z polskiego, spr z geog, kartkówka z historii kochanej ;D oraz wiele innych rzeczy o których nie pamiętam :)):D (kalendarzyk nie jest w zasięgu ręki)
Ach... zapomniałabym wspomnieć wieść o istnieniu Joli H rozeszła się poza granice Polski ;D albowiem, w myśl p.P., mamy konwersować z (ładnie to nazwę;D) Bałkanami :)):D i jak narazie miło jest :D:D
Miło, że dzisiaj o mało nie zaspałam na konkurs bo mi budzik nie zadzwonił! Ale dzięki Bogu kochana mama zadzwoniła z zapytaniem czy wstałam ;)) i miałam raptem 30 min aby zjeść ubrać się itp i dojść do szkoły (btw na nogach dojście do szkoły zajmuje mi jakieś 20 min:D) ale telefon do tatusia i mnie zawiózł :)
Mmm... nie ma nic piękniejszego jak budzić się rano i ptaszki śpiewają i słoneczko już świeci ;)) ale i tak kocham zimę!;D (wiosnę odrobinkę mniej :D)

Feb. 21st, 2008

Cherry Bomb

Um.... ferie... a raczej byłe ferie, bo już się powoli zaczynają kończyć, i nastaje zarazem the best&the worst time ;D
A więc zacznijmy od początku, ta lepsza strona:
*zaczyna się wiosna
*można zrezygnować z kurtki i kozaków xD
*rano jak się wstaje Słońce już świeci ;), dłuższy dzień
*ptaszki śpiewają
ect...
*święta
*kolekcje wiosenno-letnie
*pokazy jesień/zima 2009
*każdy dzień bliżej do wakacji ;)
*4sezon "Chirurgów"
*zaczyna się "Prywatna klinika"

A teraz te worst:
*zgrozo moja test
*2konkursy wojewódzkie
*próbny FCE (to akurat nie takie straszne xD)
*sprawdziany i wzmożona praca na oceny
*koniec gimnazjum
*wiele innych rzeczy o których aż strach myśleć ;D

Tyle na dzisiaj
xoxo ;* xD

Feb. 18th, 2008

Funny ha-ha

Witam ponownie,
minęło sporo czasu od mojego ostatniego posta, jakoś zwątpiłam chyba w swoją moc regularnego pisania i przestałam, ale teraz postanowiłam to zmienić, hm.. ciekawe na jak długo... wzorem do naśladowania jest LJ Kamili ;))
Jak zleciał poprzedni rok? Dość ciekawie, wakacje najpierw klinika a potem Mazury :].  I zaczęła się szkoła, ostatnio rok w gimnazjum, wydaje się że już tyle się spędziło w gimnazjum a tak naprawdę to tylko 2,5 lata. I tak święta, nowy rok i nowy semestr, parę konkursów po drodze, które chyba pomogły mi zdecydować jakie przedmioty lubię. Ostatnio uzależniłam się od medycznych seriali, wiem wiem śmiesznie to brzmi, bo przecież jakieś 5 lat temu Jola uporczywie twierdziła, że będzie prawnikiem, albo nauczycielem angielskiego, no ale cóż świat się widocznie zmienia :D:D. Tak jak już mówiłam seriale- Chirurdzy (Grey's Anatomy) i Dr. House. A więc moja ambicja to zostać chirurgiem... brzmi to mało realnie ale co tam xD. Ale tak poważnie mówiąc, neurochirurg to ciekawa sprawa, ale wątpie żeby dla mnie, bardziej widzę siebie w chirurgu stomatologii (mniej drastyczne - o ile  już sam dentysta nie jest drastyczny, ale nie przesadzajmy :D:D). No a więc to jedna z ambicji, jasne że zostaje mi jeszcze farmaceuta, ale to takie koło ratunkowe.
Po długim czasie zdecydowałam się do którego liceum pójdę, pomimo że w Nysie są tylko dwa w miarę porządne licea ale co tam, ja zawsze mam dylemat. Rolnik- 3 min od domu, Carolinum-20 min od domu. Logiczny wybór? Rolnik, ale nie Jola zawsze sobie utrudnia życie :] Więc, można stwierdzić, że idę do karola ;] profil ;d? Oczywiście, że medyczny, sama myśl że po studiach poranek zacznę od operacji, a nie kawy, napaja mnie szczęściem ;d;d^^.
No ale zanim liceum, jeszcze parę miesięcy gimn. A m.in. dwa konkursy, test, sprawdziany etc. Raz się żyje ;))
Może tyle na dzisiaj, cya ;*

Jul. 21st, 2007

Fashion & Clever?

   Ostatnio zastanawiałam się jaki wpływ ma na nas "moda" i wszystkie ciepłe bułeczki wybiegów mody. Jasne, że pisząc to mam na myśli dojście z 2-letnim opóźnieniem obecnych trendów, które nie czarujmy się były krzykiem mody dwa lata temu, a my się teraz tak ekscytujemy tym. Śmieszne jest jak jesteśmy podatni na "fale" fasonu butów, jeansów, bluzek ect. Ale może zostawmy na chwilę ten temat. Zajmijmy sie czymś bardziej "normalnym" a mianowicie niedopasowanie "trendów" do sylwetki, charakteru, osoby.... Można by chyba tak wyliczać w nieskończoność, ale popatrzymy prawdzie w oczy. Czy gdyby nie telewizja, internet, gazety i mnóstwo sklepów wyglądalibyśmy tak samo? A jakby zrobić taki eksperyment dać 10 kobietom kartkę papieru i ołówek i kazać zaprojektować im trzy zestawy strojów (dzienny, wieczorowy, sportowy), chyba mogłabym założyć się, że przynajmniej 7 z 10 kartek zawierałoby ten sam fason, obecnie lub przeszło (max 2lata wstecz) "rządzący". Czy to trochę głupie, że nosimy to co nam daje sklep, a nie to co nam się podoba. Jasne można powiedzieć, że przecież można szukać ubrania, które nam się podoba, ale czy tak jest? Kupujemy ubranie, które nam się w 10 sekundach zaczęło podobać? Śmiać się chce. Często zapominamy o tym co możemy a czego nie "nosić" przecież kobieta 150cm (wzrost) nie założy sobie rybaczek bo będzie jak totalny krasnoludek wyglądać.
    Ale znowu z drugiej strony patrząc, ile czasu oszczędzamy kupując to co nam daje sklep? Jednak i są  plusy tego systemu.
Niby wiecie dzisiejsze czasy dają nam jakiś fundament kreatywności i orginalności, ale często to mało, że stworzyć wizerunek naszego charakteru, który jak wiadomo jest momentami bardzo burzliwy xD.
    Tylko jaki jest sens ujawniać "siebie" przed nieznajomym z ulicy? Przecież ubierając się na czarno i tak dajemy sygnał naszego usposobienia. Jak postrzegamy takich ludzi? Jeśli nie jesteśmy z "towarzystwa" to raczej dość sceptycznie bo przecież to "metale", a widząc blondi na 4calowych szpilach i w różowym ubranku co sobie myślimy? Ale może najpierw pomyślmy co sobie mogą ludzie o nas pomyśleć, jak nas widzą. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jacy jesteśmy "głupi". Myśląc, że jesteśmy za grubi ubieramy się z luuuuuźne swetry, nie wiedząc, że wyglądamy jak misie fazi (czy jak to kurde się pisze xD). A może po prostu powinniśmy stanąć przed lustrem i popatrzeć tam gdzie nie sięga lustro? Może do wnętrza, a nie do szafy i przejmować się, że nie ma się najnowszego krzyku sezonu czyli czego tam.
    Osobiście lubię śledzić, co ciekawego obecnie proponuje nam rynek odzieżowy, ale nie dajmy się zwariować. To że dziewczyna z bloku obok ma takie super buty, to ja też muszę takie mieć. I takim właśnie głupim czynem dajemy pokarm dla czego co zabija naszą oryginalność.

Jul. 20th, 2007

From the end to the begining...

    A więc postanowiłam zrezygnować z oklepanych blogów na rzecz innego sposobu wyrażania swoich poglądów. Jakoś prostota stron bardziej mnie zainteresowała niż strony z pełnią zdjęć i błyszczących tekstów a bez najważniejszego- sensownego postu.
    Mam zamiar pisać tutaj o mnie i moim życiu, poglądach i myślach. Więc "Let's go!"

   Mam na imię Jola jak już wcześniej zapewne zauważyliście :) xD. Jakieś dwa dni temu skończyłam 15 lat, więc już śmiało można powiedzieć, że nie dużo mi brakuje do 16 lat, tak tak przeżytych upalnych lat, podczas których większość z nas delektuje się słonce, morzem (?), górami ect. Rozumiecie o co chodzi? Z pewnością nie (?) xD. Och... rozumiem jak mogłam zwątpić! Zapewne wiecie, co mam na myśli.
    Chodzę do przeuroczej (?) szkoły, gdzie po skończeniu się lata wrócę i wejdę jako uczennica w MUNDURKU (jak na jakiejś paradzie równości) klasy trzeciej.... tak tak.... i znowu przyjdzie banda pierwszaków, którzy będą myśleli, że świat zwołują xD (jak to się mówi...: zapomniał wół jak cielęciem był xD) ale co tam trzecia klasa (ponoć) najfajniejszy rok w gim, pożyjemy zobaczymy. Ale co tam o szkole, wakacje są.
   
    Myślę, że na dzisiaj może wystarczy. Cya

Advertisement

Customize